007 Quantum of Solace
November 8th, 2008
No comments
Czyli kolejna odsłona nowego Bonda.
Film miał jeden plus:) Jadąc na niego odwiedziłem sklep meblowy i wreszcie zamówiłem sobie coś do salonu:)
Jeśli chodzi o nową sylwetkę Bonda to:
- Daniel Craig wygląda jak agent rosyjskiego a nie brytyjskiego wywiadu.
- Jak można tak zniszczyć db9 i gdzie do cholery są te wszystkie fajne i nierealne wynalazki?
- Czy nowa odsłona Bonda musi stosować zasadę “bij, zabij a potem zastanawiaj się kto następny”?
- Czy ilość połamanych kości od teraz będzie decydować, która część bonda jest najlepsza?
- Gdzie się podziało martini.
Jeśli chodzi o sam film:
- Czy niektóre akcje muszą być tak szybkie? Siedząc na środku dużej sali w Multikinie nie ogarniałem ich. Albo siedziałem za blisko ekranu albo faktycznie było zbyt dynamicznie:(
- Fajna muzyka i krajobrazy, szkoda że wstęp do filmu taki długi.
- Fabuła nawet ok. No może ten wątek zemsty nie pasuje mi do 007.
W porównaniu do “Goldfinger”, “Ośmiorniczka” czy “Pozdrowienia z Rosji” “Quantum of Solace” dostaje 5+/10 – plus za ten sklep meblowy:)
Categories: Filmy
Ostatnie Komentarze