W Siódemce wprowadzono natywne wsparcie dla obrazów VHD i dodatkowo całkiem ładnie zintegrowano VirtualPC z Explorerem. Niestety domyślnie Windows 7 nie wspiera Virtual Server 2k5 R2:/ Innymi słowy nie za bardzo mamy jak uruchomić nowy laucher dla kursów MOC:/ Podczas instalacji VS2k5 dostaniemy komunikat typu:

Mimo komunikatu instalacja zakończy się sukcesem. Niestety po ponownym uruchomieniu komputera system nie będzie mógł podnieść usługi vssrvc.exe, ponieważ zostanie ona uznana za niekompatybilną. Rozwiązanie problemu, które udało mi się znaleźć polega na wyłączeniu, na czas instalacji, części opcji mechanizmu zgodności.
Szybkie Now how:
- Na starcie instalujemy IIS, jest do jeden z dodatków systemu, który możemy doinstalować przez dodaj usuń programy.
- Po zainstalowaniu IIS odpalamy jako administrator gpedit.msc.
- W drzewie polis przechodzimy do Konfiguracja komputera –> Składniki Systemu Windows –> Zgodność aplikacji.
- Następnie włączamy odpowiednie ustawienia, nie wszystkie z ustawień są wymagane. Obecnie nie miałem czasu dochodzić, które poza widocznymi na zdjęciu mogą być nie skonfigurowane:

- Po konfiguracji w/w opcji przechodzimy dalej do gałęzi Konfiguracja komputera –> System –> Rozwiązywanie Problemów i diagnostyka –> Diagnostyka zgodności aplikacji.
- Wyłączamy klucze zgodnie z poniższym rysunkiem:
- Zamykamy gpedit.msc
- Uruchamiamy wiersz poleceń jako administrator i wpisujemy: gpupdate /force
- Restartujemy komputer, czasami gdy komputer nie zostanie zrestartowany Asystent zgodności aplikacji uruchomi się podczas instalacji.
- Uruchamiamy instalator Virtual Server 2k5 R2
- Po zakończeniu instalacji przechodzimy do katalogu gdzie zainstalowaliśmy VServer (Domyślnie: C:\Program Files\Microsoft Virtual Server\
- Zmieniamy nazwę pliku vssrvc.exe na np. vssrvc7.exe
- Za pomocą Run As uruchamiamy regedit i modyfikujemy wszystkie klucze rejestru, które zawierają wpis vssrvc.exe na vssrvc7.exe.
- Uruchamiamy ponownie komputer
- Cofamy wszystkie zmiany z kroku 4-6
Czy Virtual Server 2005 będzie jeszcze w pełni wspierany przez Windows 7 tego nie wiadomo. Osobiście wydaje mi się, że nie. Wynika to z faktu, że nie jest to usługa dedykowana na desktopy. Poza tym V Server nie posiada niektórych dodatków, które pojawiły się w nowym Virtual PC.
Główną przyczyną dla której zakupiłem VMware Workstation było dobre wsparcie dla systemów innych niż Windows oraz spore możliwości konfiguracji wirtualnych maszyn i w przeciwieństwie do VMware Player 2.5 pozwalał on tworzyć wirtualne maszyny. Jednak ostatnio zauważyłem, że Player w wersji 3.0 potrafi tworzyć maszyny wirtualne i w wygodny sposób je edytować. Skoro Player obsługuje w/w funkcje to czy warto płacić dodatkowe 189$ ??
Porównanie:
- Wielkość pamięci którą możemy przyznać wirtualnej maszynie w przypadku Workstation 7 wynosi 32GB a w przypadku Player 3.0 8GB.
- Workstation obsługuje możliwość częściowego klonowania maszyny wirtualnej. Tak wykonany klon korzysta z dysku maszyny podstawowej a zmiany zapisuje w dodatkowym dysku różnicowym, co pozwala nam zaoszczędzić przestrzeń dyskową.
- Workstation pozwala tworzyć i zarządzać migawkami (snapshots).
- Player nie posiada komponentów umożliwiających integrację z Visual Studio lub Eclipse. Narzędzia integrujące potrafią znacznie przyśpieszyć testowanie aplikacji na maszynach wirtualnych.
- Player nie posiada możliwości tworzenia grup maszyn wirtualnych (team).
- Workstation pozwala nagrywać czynności, które wykonujemy na maszynie wirtualnej, przydatne dla trenerów lub osób zajmujących się materiałem e-larningowym.
- Jeśli wewnątrz maszyny wirtualnej przetrzymujemy ważne dane to możemy je zabezpieczyć poprzez szyfrowanie dysku wirtualnego. Niestety ta opcja nie jest dostępna w VMware Player.
Parę miesięcy temu wspominałem o Windows XP Mode. Trochę wtedy ponarzekałem na ten dodatek. Jednak jak się okazało nie jestem jedyną osobą, która ma zastrzeżenia do XP Mode. Wczoraj przypadkiem trafiłem na wpis Richarda Jacobsa dot. problemów z bezpieczeństwem tego dodatku.
Na różnych portalach ludzie są tym dodatkiem zachwyceni. Ja podobnie jak Pan Jacobs uważam, że MS zapomniał o narzędziach. Narzędziach, które pomogłyby użytkownikom w łatwym zabezpieczeniu XP Mode. W sumie przydałby się bardziej rozbudowany kreator konfiguracji wirtualnej maszyny. Duże firmy lub korporacje wdrożyły lub wrażają VDI więc one z XP Mode raczej nie skorzystają. Jednak małe firmy, które nie mogą sobie pozwolić na takie inwestycję, z miłą chęcią sięgną po XP Mode, tak samo jak użytkownicy domowi:( Niestety istnieje duże ryzyko, że spora część tych osób nie będzie miała bladego pojęcia jak i po co zabezpieczyć nowy ficzer.
Po instalacji nowego VMware na win7 mogą wystąpić problemy łączności maszyn wirtualnych z światem za pośrednictwem połączenia mostkowanego z automatycznym wykrywaniem odpowiedniego interfejsu. Aby rozwiązać ten problem wystarczy wejść na hoście w Network and Sharing Center –> Change adapter settings i w właściwościach wykorzystanego połączenia odznaczyć i zaznaczyć VMware Bridge Protocol (1).
Tak przy okazji nie wiem czy ktoś zauważył ale zapewnienie maszyną wirtualnym wyjścia na świat sprawia chyba najwięcej problemów niezależnie od wirtualizatora. Jeszcze pół biedy jak próbujemy wyjść z tej samej rodziny systemów. Jednak jak się komuś zamarzy Linux na Windows lub odwrotnie to zawsze występują mniejsze lub większe problemy z połączeniem sieciowym.
Podczas dodawania nowego dysku, karty sieciowej czy portu szeregowego do maszyny wirtualnej pojawia się prośba o podanie danych administratora. Zawsze z przyzwyczajenia wpisywałem login, hasło i przechodziłem dalej.
Jednak dlaczego przy dodaniu dowolnego komponentu UAC prosi mnie o hasło Administratora? Skoro mogę stworzyć maszynę wirtualną to przecież powinienem móc do niej dodać dodatkowy dysk:(
Podczas dodawania nowych komponentów postanowiłem nie podać hasła Administratora. Co ciekawe niezależnie od tego czy podam dane czy nie system stworzy nowy dysk, doda kartę sieciową, etc. Skoro wszystkie operacje dodania komponentu mogę wykonać na koncie zwykłego użytkownika to po co na dzień dobry wyskakuje pytanie o konto admina?
Podczas ostatniego uruchomienia Vmware Workstation 6.5 napotkałem drobny problem. Przez przypadek dzień wcześniej wymusiłem brutalne zamknięcie maszyn wykorzystywanych do pracy inżynierskiej. Dziś przy próbie dołączenia teamu maszyn dostałem taki oto komunikat:
Po kilku minutach wyszperałem w necie, że czasem przy dziwnym zamknięciu samego Workstation w katalogach z maszynami mogą zostać pliki o rozszerzeniu lck. Pliki są tworzone podczas uruchomienia maszyny i są one zlokalizowane w katalogu dysk:\Lokalizacja_maszyny\Nazwa_pliku_maszyny.lck\nazwa.lck. Pliki te przechowują pewne dane o uruchomionej maszynie.
Po otwarciu w notepad++ zobaczymy coś takiego:
uuid=24-bc-4e-72-98-81-bd-11-f6-91-6d-99-0c-4b-a1-29 5936 1 X 123321222274557029 lc=200091
Aby ponownie móc użyć danej maszyny lub grupy maszyn, musimy ręcznie usunąć katalogi nazwa_maszyny.lck lub wszystkie pliki o rozszerzeniu lck, które są w tych katalogach.
Po dokonaniu tej czynności powinniśmy móc uruchomić nasze maszyny.
Mimo, iż nowy VMWorkstation jest dostępny już od kilku miesięcy to dopiero teraz znalazłem czas by się mu przyjrzeć.
Na wstępie podkreślę, że update z wersji 6.0 do 6.5 jest darmowy.
Nowy VM Workstation udostępnia kilka nowych funkcji:
- automatyzacja instalacji niektórych systemów za pomocą opcji Easy Install, po podaniu podstawowych danych i stworzeniu maszyny, następuje proces instalacji systemu:)


- Dodanie możliwości wyboru rodzaju kontrolera dysków:

- Nowa możliwość całego dysku lub istniejącej już partycji logicznej jako bazowego dysku VMware

- Dodanie akceleracji zgodnej z Direct 9.0c oraz możliwości użytkowania wielu monitorów, niżej screen:

- Wprowadzenie eksperymentalnego supportu dla:
- 32-bit Microsoft Windows Storage Server 2008
- 32-bit and 64-bit CentOS 5.3
- 32-bit and 64-bit Oracle Enterprise linux 5.3
- 32-bit and 64-bit Red Hat Enterprise Linux 4.8
- 32-bit and 64-bit openSUSE 10.3
- Poprawienie supportu dla wcześniej wspieranych systemów.
- Wreszcie integracja z VMware Converterem

- Umożliwienie obsługi smart card w wirtualnych maszynach
- Poprawienie opcji nagrywania zrzutów wideo z maszyny
Po wydaniu VMware w wersji 6.5, naprawdę nie żałuje ani jednej złotówki, którą na ten produkt wydałem. W porównaniu do VPC, produkt cały czas się rozwija i wspiera coraz to nowe możliwości, o których w VPC możemy zapomnieć:( Gdyby jednak kiedyś VPC dogonił VMware to kto wie czy nie wybrałbym VPC. Według moich obserwacji VPC jest lżejsze od VMware Worstation i potrzebuje mniej zasobów:) A jeśli ktoś ma tylko 4GB Ram i słaby procek (bez wirtualizacji) to te kikaset MB jest na wagę złota:)
Ostatnie Komentarze