Archive

Archive for the ‘Wirtualizacja’ Category

Wireshark – łapanie ruchu sieciowego z maszyn wirtualnych.

July 14th, 2010 No comments

Podczas ostatnich potyczek z Windows 7 i Cross realm zauważyłem ciekawą rzecz. W przypadku wykorzystania interfejsu hosta poprzez maszyny wirtualne (Bridged connection) z stacji hosta na którym jest zainstalowany VMware można uruchomić Wiresharka i śledzić ruch przesyłany z maszyn wirtualnych w świta. Jedynie w celu wyczyszczenia zbędnego ruchu warto użyć filtru ip.addr=Adres_IP. Jest to o tyle przydatne, że nie trzeba się bawić w zdalne łapanie ruchu. Niby oczywista rzecz a przez kilka dni męczyłem się w zdalne łapanie ruchu czy przełączanie między kontami na jednej stacji.

Vmware Workstation 7 i Windows 7

November 11th, 2009 5 comments

Kilka dni temu skusiłem się na zakup uaktualnienia VMware workstation z 6.5 do 7. Na stronie vmware jest opis nowych dodatków, które zostały zaimplementowane w Workstation 7. Mnie najbardziej interesowało wsparcie dla Windows 7 jako systemu hosta i gościa.

Sama aktualizacja przeszła dość szybko. Niestety co pewien czas przytrafiały mi się różne problemy z siecią, które często ignorowałem. Pewnego dnia okazało się, że połączenie się do nowej sieci czy zestawienie VPN na systemie hosta potrafiło całkowicie zawiesić system.  Po kilku godzinach wpadłem na pomysł by powyłączać mechanizmy mostka, które dorzuca VMware do połączeń sieciowych. Jak się okazało wyłączenie tej funkcji spowodowało usunięcie problemu z zawieszającym sie systemem jednak uniemożliwiło wykorzystanie mostkowanego połączenia w maszynach wirtualnych.  Niestety mam kilka maszyn, które po prostu muszą być podpięte bezpośrednio do tej samej siec co host.

W niedzielny wieczór (hmm w sumie to już była 4 nad ranem) okazało się, że po instalacji VMware i restarcie systemu należy się zalogować na konto administratora i poczekać, aż workstation7 doinstaluje niezbędne komponenty.  Jeśli pominiemy ten krok to może się okazać, że co pewien czas mogą się pojawiać dziwne problemy z maszynami wirtualnymi.

PS

Aktualnie przymieszam się napisać coś więcej o tym problemie na community VMware by utwierdzić się w przekonaniu, że faktycznie problem wygenerowałem sobie sam wykorzystując do instalacji zwykłe konto i UAC:(

Categories: VMware, Windows 7 Tags:

Migracja vCenter 2.5 do vCenter 4.0

July 23rd, 2009 No comments

Uff, dzień zabawy z vCenter. Od pewnego czasu trzeba było zaktualizować vCenter do nowszej wersji:) Dziś się za to zabrałem i muszę przyznać, że trochę zeszło (7h z przerwami):/

Po dzisiejszych zabawach parę uwag:

  1. Jeśli  vCenter 2.5 było zainstalowane na kontrolerze domeny to nie da się go zaktualizować. Wynika to z faktu, że nowe vCenter wykorzystuje ADAM, który z wiadomych przyczyn nie może zostać zainstalowany na kontrolerze domeny :) Tak więc jeśli migrujesz do wersji 4 postaw sobie maszynkę wirtualną (zgodnie z zaleceniami VMware) i na niej instaluj od zera nowe vCenter server.
  2. Niestety zrobienie remove na węźle ESX, który jest w starym klastrze  wymaga zatrzymania wszystkich maszyn wirtualnych i przejścia w tryb maintenance mode. Jeśli w tym klastrze na maszynie wirtualnej mamy nową instalacje vCenter  to wyłączenie jej raczej jest strzałem w kolano. Dlatego najlepiej na węzłach zrobić disconnect i potem usunąć je poprzez opcje remove z starego vCenter. Operacja ta spowoduje odłączenie serwerów ESX jednak nie zatrzyma maszyn, które są na nich umieszczone. Następnie na nowym vCenter dodajemy wypięte węzły. Maszyny na tych węzłach będą cały czas uruchomione. Jedynie podczas dodawania węzła do nowego vCenter może on (ale nie musi) rzucić ostrzeżenie, że  jest już związany z innym serwerem vCenter.
  3. Po przepięciu węzłów nie usuwamy starego serwera licencji. Dopóki ESX nie zostaną uaktualnione do wersji 4.0  nie będą mogły skorzystać z nowego sposobu pobierania licencji z serwera vCenter 4. Stary serwer licencji usuwamy dopiero jak zaktualizujemy wszystkie ESX i zobaczymy na starym serwerze licencji, że żadna licencja nie jest wykorzystywana.
  4. Aktualizacje ESX do wersji 4.0 przeprowadza się za pomocą update managera, który jest dostępny w nowym vCenter. Podajemy mu kulturalnie obraz iso ESX 4.0 i konfigurujemy trzy opcje dotyczące uaktualnień. Następnie przypinamy polisę uaktualnienia do każdego węzła. Jeśli za pierwszym razem uaktualnienie zakończy się fiaskiem trzeba zmodyfikować polisę (zgodzić się na licencje i kliknąć trzy razy next:)
  5. Client vCenter nie działa poprawnie na windows 7 RC:( Trzeba wykorzystać windows mode.

To chyba tyle wskazówek, które mogą się przydać. Przepraszam za jakość wypowiedzi jednak aktualnie próbuję nie zasnąć na backspace.

Jeśli coś jeszcze wpadnie mi do głowy odnośnie migracji Vi do vSphere to postaram się dopisać.

Categories: VMware, Wirtualizacja Tags:

vCenter i przestrzeń dyskowa

April 24th, 2009 No comments

Od pewnego czasu używam w produkcji oraz w sieci testowej Vmware Infrastructure 3. Całkiem fajne rozwiązanie wirtualizacyjne niestety jak każdy program ma ono swoje niedociągnięcia. Większość administratorów w tym też ja zaniedbuje konfigurację odpowiednich alarmów, które ma zgłosić serwer nadzorujący użytkownikom. W pewnych sytuacjach brak tych alarmów może przysporzyć nam trochę pracy:

Ostatnio bawiłem się maszynami wirtualnymi i zapomniałem o tym, że na jednym z serwerów ma zbyt mało miejsca na kolejną maszynę wirtualną. Właściwie to bezproblemowo stworzyłem sobie maszynę, która zajmowała 40GB. Potem nawet udało mi się ją uruchomić. Jednak po jakieś godzinie zabawy zwiększyłem jej ilość pamięci RAM z 1GB do 4GB. Niestety to nie był dobry ruch bo okazało się, że podczas wstawania ESX zaczął tworzyć nowy plik swap dla tej maszyny. Po pewnym czasie serwer zawisł w nieznanym stanie. Niby vCenter powiedziało, że maszyną uruchomiona jednak podczas próby podglądnięcia jej konsoli dostałem informacje, że maszyna nie jest uruchomiona. Próba wyłączenia pechowego wirtualnego gościa spełzła na niczym. Dopiero przejście w tryb “maintenance mode” pozwoliło na ustalenie stanu maszyny i jej późniejsze usunięcie. Całe szczęście, że środowisko było tylko środowiskiem testowym i nie miałem tam maszyn produkcyjnych:)

Po rozmowie z znajomym, który instaluje Vmware po różnych firmach dowiedziałem się, że jest to częsty problem. Okazuje się, że może on też wystąpić podczas zabawy z “migawkami”, kiedy to maszynka wirtualna zjada trochę więcej miejsca niż nam się wydaje:(

Dlatego dobra rada na przyszłość: podczas zabawy z vCenter sprawdź wszystko dokładnie przed naciśnięciem kolejnego przycisku lub po prostu zainwestuj trochę czasu i ustaw odpowiednie powiadomienia w systemie.

Categories: VMware Tags: