EndPoint Protection 11.
Nie ma co panowie z Symantec’u umieją dobierać środki by dojść do celu. Właśnie debugowałem błędy konsoli zarządzania EntPoint’a, po dwóch godzinach walki, kilku kawach udało się zmusić aplikacje do współpracy.
(((( Okazało się, że aby symantec chodził poprawnie trzeba dość mocno zmodyfikować polise serwera:( Zmienić parę rzeczy, bez których program powinnien sobie poradzić. Chodziło głównie o brak uprawnień do wykoanania skryptów CGI, oraz przydziału odpowiedznich opcji w GPO serwera.
Problem:
- EPP 11 po zainstalowaniu i konfiguracji nie miał uprawnień na wykonanie skryptu CGI (generowanie raportu,statystyk, monitoringu stacji)
Rozwiązanie:
- Sprawdzenie poprawności uprawnień dla puli aplikacji obsługujacej serwer.
- Zezwolenieodpowiedzniemu użytkownikowi dostosowywać quote procesu
- Update polisy na serwerze
Podsumowanie:
Symantec tworzy EPP 11 tylko na systemy windows, serwer EPP 11 jest na windowsie, instalacja wymaga IIS:) Ale, ale Symantec podrzuca nam dodatkowo Tomcata, który ma w sobie po FastCgi uruchomione PHP. I teraz się zastanawiam po co robić krowe?? Poto żeby pokazać, że skoro to jest ciężkie oprogramowanie to musi być skuteczne?? Kto w tym momencie myśli o adminie, który przez ten soft dodatkowo rozbezpiecza serwer??? Czy nie można było poświecić 5-6 miesięcy więcej i zrobić ładną stronę w ASP, która integruje się w pełni z systemem. Wszystko jest wpisywane w normalny log a nie:
- 50% wpisane w log Tomcat’a
- 30% w logi PHP
- 20% wpisane w logi IIS.
Polecam się zapoznać z KB dla tego błędu ( nie pamiętam numerku ale jest gdzieś na stronie supportu Symanteca), szukajcie po empty report page.
Ostatnie Komentarze